czwartek, 7 października 2010

Motocykl kupiony !!!!

Byliśmy umówieni na 21, z domu wyszliśmy po 16. Dotarcie na miejsce przy użyciu wszystkich dostępnych środków lokomocji zajęło nam ponad 4 godziny.Standardowo bus, metrobus,metro, bus w międzyczasie szybkie taco. 0 21 byliśmy na miejscu, dzielnica niebezpieczna, światła prawie wcale, właściciel o dziwo o czasie. Po dokładnych oględzinach, BMW f 650 gs kupione :) Dotarcie do domu zajęło nam 2,5 godziny przy zerowych korkach.Standardowo mexican style, czyli zawracanie na jednokierunkowych ulicach, jazda pod prąd i trąbienie na papasitów. O 24 byliśmy w domu. Z racji tego, że mieliśmy podwójny powód do świętowania (mama A. sprzedała samochód) urządziliśmy fiestę...



Rano,leniwie ruszyliśmy w pueblo po zakupy.



Teraz zostały nam tylko sprawy kosmetyczne: wymiana opon, kilka dupereli i ruszamy po przygodę!


5 komentarzy:

machy pisze...

Gratuluje! Jak swietnie ze sie Wam udalo!
Oby sprawowal sie dobrze i przyniosl Wam wiele radosci! To znaczy nie mam watpliwosci.
Napiszcie cos wiecej - ktory rocznik, jaki przebieg itd

pozdr
Michal

mazakowy pisze...

Ja mam jeszcze takie pytanie odnośnie motocykla, co z nim się stanie na samym końcu? Chcecie go sprzedać w Brazylii czy jak?

Kylo pisze...

Opchną go za pół kilo koksu hehe

Dotka pisze...

Taki mamy zamiar :D

mazakowy pisze...

Czyli że jak? Sprzedajecie w Brazyli czy wymieniacie na pół kilo koksu? ;)